This page is hosted for free by cba.pl. Are you the owner of this page? You can remove this message and unlock many additional features by upgrading to PRO or VIP hosting for just 5.83 PLN!
Want to support this website? Click here and add some funds! Your money will then be used to pay for any of our services, including removing this ad.

Chcesz działać? Dołącz do Młodzieżowej Rady!

O tym jak funkcjonują Młodzieżowa Rada Warszawy i Młodzieżowa Rada Bielan – organy doradcze dla miasta – opowiadają Bartek Celiński – przewodniczącym MRB i Aleksandra Talarek – jego zastępczyni.

Aleksandra Dębska: W jaki sposób można dołączyć do Młodzieżowej Rady? 

Aleksandra Talarek : W szkołach organizowane są wybory i każda wspólnota szkolna wybiera swoich przedstawicieli. My marzymy, aby były one przeprowadzane demokratycznie, ale w praktyce różnie to bywa. Wybrany uczeń jest przedstawicielem placówki , która znajduje się na terenie danej dzielnicy.

Bartek Celiński: Współdziałamy z Młodzieżową Radą Warszawy i samorządami uczniowskimi. Mieliśmy też kontakt z organizatorami klimatycznego strajku uczniowskiego i uczniowskiego strajku w ramach protestów nauczycieli  w kwietniu – maju br.. Także osobami z Fundacji Zwolnieni z Teorii – bardzo chętnie z nimi współpracujemy. 

Ile zrealizowaliście swoich planów?

Bartek Celiński : Zrobiliśmy sporo w zeszłym roku, ale nie dotknęliśmy głównego tematu, jakim jest festiwal na Bielanach, który jest w planach i postaramy się go zrealizować. Wydaje mi się, że 80% z tego, co zamierzamy to ostatecznie przeprowadzamy. Jednak te 20% nam gdzieś ucieka, bo plany nam się rozmywają albo dochodzimy do wniosku, że dany pomysł jest bez sensu i nie ma w ogóle racji bytu. Poniekąd z przetwarzania tych nieudanych planów, rodzą się nowe.

Czy trudno było lub jest przekonać władze miasta do waszych inicjatyw społecznych i pomysłów? 

Aleksandra Talarek : Myślę, że na terenie naszej dzielnicy zarząd bardzo ułatwia nam pracę i działanie. Otrzymujemy duże wsparcie; są otwarci na nasze pomysły, wspomagają nasze akcje i bardzo dużo z nami rozmawiają. Pomagają nam ulepszać i rozwijać nasze inicjatywy. 

Przykłady? 

Bartek Celiński : Turniej piłki siatkowej w LO. gen. Maczka – gdzie było 9 szkół z terenu Bielan. To wydarzenie cieszyło się szalenie dużym zainteresowaniem i było to nasze największe osiągnięcie. A przy urzędzie dzielnicy Bielany, z naszej inicjatywy zasadziliśmy 16 drzew. Rzuciliśmy wyzwanie innym dzielnicom.

W jaki sposób motywujecie młodych ludzi do tego, aby mieli chęci do działania?

Aleksandra Talarek : Zachęcamy własnym przykładem! Tym, że jesteśmy w ich wieku i też chcemy coś zrobić. Po prostu mówimy i opowiadamy im o tym. 

A jak promujecie rezultaty swoich działań, wasz wkład na rzecz społeczności? 

Bartek Celiński : Robiliśmy warsztaty w różnych szkołach. Opowiadaliśmy o naszym udziale w inicjatywach lokalnych i na terenie miasta. Efekty są, ale wydaje mi się, że niewystarczające. Mamy miejsce na artykuł w lokalnej bielańskiej gazecie, która co jakiś czas  się ukazuje. Piszemy i wstawiamy posty na naszym fanpage’u na Facebook’u oraz na koncie na Instagramie, przez co próbujemy się komunikować z ludźmi. Jeżeli chodzi o większe promocje, to potrzeba włożyć w to już pieniądze, których nie mamy. 

Czy czujecie się influencerami? 

Aleksandra Talarek : To chyba za duże słowo.

Ale młodzież patrzy na wasz zapał do działania na rzecz społeczności lokalnej. Nie jesteście przykładem do naśladowania?

Bartek Celiński : Uważamy, że nasze działania mogą być przykładem tego, że jeśli się chce, to można  dokonać naprawdę wiele. Z niedziałającej Rady stworzyliśmy najbardziej aktywną w mieście! Taką, która wyznacza pewne standardy.

Przykłady?

Agenty klimatyczne w szkołach z fundacją Civis Polonus, w których chcemy pobudzić świadomość ekologiczną uczniów czy spotkania ze (sławnymi osobami) czyli absolwentami, które też organizujemy.

 Jesteśmy wzorem dla innych społeczników, to dlaczego reszta nie może na nas spoglądać jako ludzi, którzy coś już osiągnęli. Nie chcemy się przechwalać, bo nie o to chodzi, ale naprawdę zrobiliśmy dużo i tego nikt nam nie odbierze. 

A w jaki sposób dołączyliście do Młodzieżowej Rady?

Aleksandra Talarek : W podstawówce byłam wolontariuszką, zrezygnowałam z tego w gimnazjum i kompletnie o tym zapomniałam. Lecz gdy dostałam się do liceum, rozszerzałam wiedzę o społeczeństwie i mój nauczyciel zaproponował, żebym zgłosiła się do Młodzieżowej Rady. „Dobra! Pójdę na to!” -postanowiłam następnego dnia. Teraz nie mam pojęcia, co miałam w głowie, ponieważ nie spojrzałam nigdzie w internecie, czym się zajmuje Młodzieżowa Rada. Nie interesowało mnie to zbytnio, stwierdziłam, że to taki kolejny wolontariat. Pomogę komuś niepełnosprawnemu, będę wyprowadzać pieski na spacerek… Z tym miałam do czynienia i nic mnie nie zaskoczy. Oczywiście myliłam się, ale zostałam tutaj, ponieważ bardzo mi się podoba fakt, że mogę działać, rozwijać się, robię masę ciekawych rzeczy, a pojawiłam się tu totalnym przypadkiem.

Bartek Celiński : Ja przez przypadek trafiłem do szkolnego samorządu. Zgłosiłem się ostatniego dnia, na ostatniej przerwie i po czasie. W tym samorządzie dowiedziałem się pół roku później, że istnieje Młodzieżowa Rada. Dostałem się do niej parę lat temu i byłem na początku zwykłym radnym. Później zostałem wiceprzewodniczącym, teraz awansowałem na przewodniczącego. Ale tak jak Ola, dowiedziałem się o tej radzie kompletnie z przypadku.

Aleksandra Talarek i Bartek Celiński

Aleksandra Dębska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *